piątek, 19 kwietnia 2013

[złap to!] kartki z H&M

Jakiś czas temu natknęłam się w H&M na fantastyczne kartki. Są formatu kartek pocztowych, dość grube i od razu zaświtała mi myśl że będą idealne jako strony i okładki albumu. Uprzejmie zapytałam panią przy kasie czy mogę wziąć sobie większą ilość, sprzeciwu nie było więc zgarnęłam spory pliczek:))


..i tak powstał jeden z moich najulubieńszych albumów!
Prosty, pomazany korektorem..
luuubię go!









Jeśli uda Wam się zdobyć takie kartki i wykorzystacie je w Waszych pracach, koniecznie powiadomcie nas w komentarzu!

Miłego dnia!

9 komentarzy:

  1. Jakoś te angielskie teksty strasznie tu rażą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego że ona mieszka w kraju anglojęzycznym.?

      Usuń
  2. SUPER!!! uwielbiam takie recyklingowe albimisie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze się zastanawiam, czy język polski jest aż taki brzydki, że tylko widzę angielskie teksty? Ogólnie bardzo fajny album, ale mieszkamy w Polsce i nie powinniśmy tego się wstydzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyny, a czy w Polsce mieszkają sami Polacy? Coraz więcej jest par międzynarodowych, obracamy się na co dzień w środowiskach międzynarodowych, stąd ten angielski! Każdy sam decyduje, jakiego języka używa, nikt nikogo do niczego nie zmusza. Trochę dziwne są takie wypowiedzi, przecież Polska nie jest na uboczu, jesteśmy w Unii, gdzie wszystkich łączy właśnie język angielki. Taka jest jego rola we współczesnych świecie. Czy np. język rosyjski (które nota bene pojawia się w moich pracach) w scrapach też by Was tak raził? Trochę więcej tolerancji :) Miłego dnia wszystkim życzę!

      Usuń
  4. Dlaczego rażą Was teksty po angielsku? Ja raczej nie widzę ich po polsku, trudno powiedzieć dlaczego, może wtedy wydawałyby się jakieś takie banalne...?

    OdpowiedzUsuń
  5. no niestety, takie sentencje zazwyczaj lepiej brzmią i wyglądają po angielsku.
    raczej głupawo by wyglądało: kochaj mnie, gdy na to nie zasługuję, bo wtedy najbardziej tego potrzebuję. tymczasem po angielsku nie ma częstochowskiego wierszyka. poza tym, każdy scrapuje tak, jak chce i wyraża emocje w taki sposób, jaki uzna za stosowny. jedni wrzucą cytat z 'Pana Tadeusza', inni z Biblii, a ktoś może pisać po angielsku albo szwedzku. wolnoć Tomku w swoim scraproomku

    OdpowiedzUsuń