Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep budowlany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sklep budowlany. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lipca 2013

[Złap to!] koronkowa maska z ceraty

Wakacjujecie? Nasza główna dowodząca - Dżesika wyjechała na dwumiesięczny obóz scrapowy na Grenlandię, gdyż nie do zniesienia są dla niej letnie upały w L.A.. W związku z brakiem nadzoru szefostwa nasza ekipa postanowiła przenieść się na hamaki. Działamy czynnie w innych aktywnościach niż scrapowanie: przewracanie się z boku na bok oraz sięganie po drinki z parasolką. Na szczęście jesteście Wy! Ślecie do nas swoje super prace i pomysły. Dziękujemy. Dziś przedstawiamy naszego wakacyjnego gościa - Humę, która zawędrowała do sklepu budowlanego.


Ostatnio krocząc sobie spokojnie poprzez labirynt sklepu budowlanego i z różnymi pierdołami do wyposażenia wnętrz, moje oczy ujrzały ten oto widok.

Ceraty na metry! Koronkowe! Moje myśli od razu wystartowały i wylądowały tuż obok przyklejowego bloga, bowiem zobaczyłam całe mnóstwo masek w jednym arkuszu! :)

Metr tego cudeńka kosztuje ok.16zł, trzeba było wziąć 15cm, żeby cały wzór się zmieścił i za jakieś 2,50zł mamy 10 (słownie:dziesięć!) masek koronkowych! Udokumentowałam na fotkach moje z nimi poczynania.





Machnęłam farbą akrylową - daje ona radę zamiast gesso. Dokleiłam ścinki z:
- folderu z bielizną
- opakowania po naklejkach
- reklamowej ulotki
- kalendarza
- metki od ubranka dziecięcego
- krzyżyki dystansowe przydatne majstrom przy kładzeniu płytek (mąż na mnie spojrzał jak wrzuciłam do koszyka i zapytał: Ale wiesz do czego to słuuuuuży? :))


Dziękujemy Humcia za odwiedziny! :*

poniedziałek, 11 marca 2013

[Złap to!] taśma za 2,15,-

Używacie do scrapowania taśm? Lubicie je? Ja uwieeeeelbiam! Bardzo rzadko zdarza mi się zrobić scrapa bez taśmy. Ale niestety taśmy washi, czyli te dekoracyjne mają jeden mało sympatyczny aspekt - wysoką cenę. Ostatnio, przez przypadek, znalazłam dla nich całkiem ciekawą alternatywę.


To bynajmniej nie jest zdjęcie ze sklepu z dodatkami do scrapbookingu, to półka w Leroy Merlin. Tak zaopatrzony regał znajdziecie pewnie w każdym budowlanym markecie. Dział elektryczny, taśmy izolacyjne. Ponieważ od razu wiedziałam, że taśma posłuży mi do przyklejenia na papier, a nie do izolowania przewodów elektrycznych, bez wahania sięgnęłam po najtańszą, za 2,15.


Ostatecznie zdecydowałam się na trzy taśmy, w kolorach, których brakowało w mojej kolekcji. No to co... przystępujemy do dzieła.


Z taśmą izolacyjną pracuję się bardzo przyjemnie. W porównaniu do taśm washi, jedyna mocno odczuwalna różnica (oprócz bajeranckich wzorów oczywiście) jest taka, że nie da się jej urwać, trzeba ucinać nożyczkami. Poza tym jest całkowicie kryjąca. Tak samo jak taśmę washi można ją kilkukrotnie oderwać i przykleić ponownie. Bez problemu przeszyłam ją maszyną.




Mam w swojej kolekcji kilka jednolitych taśm i bardzo lubię ich używać dlatego cieszę się z tego małego odkrycia, bo to odczuwalna różnica dla portfela.

środa, 13 lutego 2013

[Złap to!] filc w kółkach...

... i nie tylko, bo podkładki filcowe występują w różnych kształtach i kolorach! Na pewno dobrze je znacie. To te małe pierdułki, które przyklejamy na spód mebli, żeby chroniły podłogę przed zarysowaniami. Przygotowałam dla Was propozycję trochę innego ich wykorzystania.


Na początek lecimy z przeglądem oferty dostępnej na rynku. Podkładki w różnej wielkości, kolorze i z różnych materiałów znajdziecie w sklepach z dekoracjami, budowlanych a nawet w spożywczych. W zależności od ilości kosztują od kilku do kilkunastu złotych. Ja znalazłam je w ofercie Tesco, Jysk, Leroy Merlin i Ikea.


Przejrzałam zapas podkładek, które miałam w domu i mój wybór padł ostatecznie na dosyć nietypowe podkładki w kolorze "ciałowym" z Tesco. Lubicie kiedy Wasze prace są przestrzenne? Podkładki świetnie nadają się do wykorzystania jako elementy 3D!


Użyłam ich jako wypukłych fragmentów tła. Dodatkowo przy użyciu dziurkacza śnieżynki zrobiłam zimowy element dekoracyjny scrapa.


Jeżeli skorzystacie z tego triku koniecznie podzielcie się z nami efektami w flickrowej galerii lub w komentarzach.
Czy do Was też wróciła zima?

piątek, 8 lutego 2013

[ZŁAP TO!] Niezastąpiony katalog farb


Wszystkie moje  prace zaczynam od znalezienia pasującego zestawienia kolorów – dobranie papierów do zdjęcia lub odwrotnie. Paleta kolorów jest przy tym niezastąpiona. Przykładając do niej zdjęcie, można szybko zauważyć, które kolory współgrają ze zdjęciem najlepiej. W tym przypadku miałam do dyspozycji piękną paletę wszystkich możliwych kolorów z katalogu farb i postanowiłam wszystkie użyć w pracy. Przeglądając zdjęcia, szybko wpadłam na jedno, które idealnie pasowało do stworzenia LO. Zdziwiłam się nawet, jak bardzo paleta kolorów pasowała do kolorów uchwyconych na zdjęciu. Do stworzenia pracy postanowiłam użyć farb (w tym przypadku – płynne akwarele ecoline), by podkreślić malowniczość zdjęcia. W ten sposób powstał ten oto nietypowy scrap, prawie bez użycia dodatków.


czwartek, 7 lutego 2013

[Złap to!] Wirujące kolory

Dziś czwarta już odsłona katalogu farb. Były kolory idealnie zgrane ze zdjęciem, była buchająca energia i stonowane tło. Ja zdecydowałam się na jeszcze inne rozwiązanie. Na moim scrapie próbniki zawirowały jak konfetti.


Wybrałam odcienie niebieskiego, zielonego i szarego, które wycięłam z katalogu firmy Dulux. Przykleiłam je w różnych miejscach na scrapie, w założeniu miały sprawiać wrażenie ruchu. Wszystko po to, żeby jak najwierniej oddać klimat imprezy taneczno-wokalnej, która jest uwieczniona na zdjęciu.



 Obok katalogu farb inspiracją do tego scrapa była piosenka. Kojarzycie ten hit?


Cieszymy się, że flickrowa galeria zapełnia się Waszymi pracami z użyciem katalogu farb :).

środa, 6 lutego 2013

[Złap to!] Katalog farb w wakacyjnym LO

Moja dzisiejsza praca jest prawie w całości (nie licząc tekturowej walizki, którą dodałam w ostatniej chwili) wykonana przy użyciu materiałów nie pochodzących z craftowych sklepów. Nie ma tu żadnych profesjonalnych papierów i dodatków, zaś jedną z głównych ról gra katalog farb!

Tak tworzył się ten scrap:

1. Z katalogu farb wycięłam kilka kolorowych kwadratów, potem zapaćkałam je farbą.
2. Następnie trochę pochlapałam całość tuszem kreślarskim, dodałam kilka gryzmołów wykonanych pisakiem.
3. Przykleiłam skrawki mapy.
4. Popsikałam sprejem tu i tam, użyłam też gumowych stempli wykonanych ręką Lejdi w domowym zaciszu.
5. Wydrukowałam na mapie i wycięłam litery, z których potem wykonałam napis.
6. Na koniec wyciągnęłam maszynę i obszyłam całość czarną nitką. U góry dodałam też sporo niedbałych zygzaków.



Chciałam, aby to LO (specjalnie policzyłam, moje ósme w życiu!) było trochę inne od poprzednich - mniej tu kolorów, więcej czarnych akcentów, starałam się minimalistycznie podejść do wszelkich ozdób i dodatków, skupić na podstawach. Katalog farb dostarczyć Wam może nie tylko kolorystycznej inspiracji (jeśli macie na przykład problem z łączeniem barw, tworzeniem palety pracy), ale też "budulca". Jeśli potrzebujecie kolorowego papieru, by wyciąć z niego dodatki, będzie jak znalazł!


Przypominamy, że nasz flickr czeka na Wasze prace z katalogami farb. Spośród tych prac wyłonimy naszą gościnną projektantkę!

poniedziałek, 4 lutego 2013

[Złap to!] Tydzień z katalogiem farb

Ponieważ są na świecie takie materiały, które inspirują w wyjątkowy sposób, postanowiłyśmy w każdym miesiącu zrobić Tydzień Tematyczny, w którym wszystkie stworzymy pracę z użyciem tego samego przedmiotu. Co wybrałyśmy w lutym? Mała podpowiedź...

fot. Ulietta

 Kojarzycie to miejsce? My bywamy w nim nader często. I to wcale nie dlatego, że ciągle przemalowujemy mieszkania. W większości marketów budowlanych (na zdjęciu Leroy Merlin) obok działu farb znajdziecie półkę z katalogami. Dla scraperki jest to nieoceniony dodatek w pracach.
Zaczynajmy więc. Tydzień otwieram dumnie ja, czyli Lejdi.

Jestem fanką kolorów, wiadomo to nie od dziś. Ale w moim zbiorze papierów o dziwo dominują same neutralne i delikatne wzory. Są świetne na tło, ale trudno z nich zbudować całego scrapa. Gdzie w takim razie szukać koloru? U jego producenta! A konkretnie firm oferujących farby. Dawno minęły czasy, gdy pokój można było pomalować tylko na biało, beżowo lub majtkowo. Teraz farby do ścian występują właściwie w każdym odcieniu, a producenci dumnie chwalą się tym w katalogach. Poszukajcie ich podczas wizyty w sklepach z materiałami budowlanymi, jak Leroy Merlin, Castorama czy Praktiker. Z pewnością materiały reklamowe znajdziecie też w sklepach firmowych takich firm jak Flugger.
Ja dorwałam katalog Duluxa, w którym każda strona aż krzyczy kolorami.



I właśnie strona z tego katalogu posłużyła za tło do zdjęcia. Różne odcienie zieleni na próbniku wyglądają niemal jak paleta inspiracyjna dla zdjęcia, czyż nie?




Ponieważ katalog jest naprawdę obszerny, znajdziemy w nim właściwie każdą paletę kolorów, więc poszczególne strony będą pasować do wieeeelu scrapów. Jeśli więc gdziekolwiek rzuci się Wam w oczy ten katalog, łapcie czym prędzej i do dzieła!
Bardzo chętnie zobaczymy Wasze prace z próbnikami kolorów. Wrzucajcie je na flickra lub w komentarzach. To właśnie na podstawie tych prac będziemy wybierać nasze gościnne projektantki.
A już jutro kolejna odsłona katalogu farb. Zapraszamy!

wtorek, 22 stycznia 2013

[Złap to!] Modne sześciokąty za 3,9 zł

Sześciokąty to od jakiegoś czasu bardzo modny wzór. Pojawiają się na papierach scrapowych, tkaninach, a nawet w wystroju wnętrz. Jakiś czas temu niezmiernie podnieciła mnie maska w ten wzór, ale jej cenie musiałam powiedzieć stanowcze nie. Razem z zagraniczną przesyłką kosztowałaby jakieś 50 zł. Nie przypuszczałam, że szybko i zupełnie niechcący znajdę alternatywę za niecałe... 4 zł. Podczas wizyty w Leroy Merlin pilnie przeszukiwałam dział kuchenny w poszukiwaniu nowej baterii do zlewu. To się niestety nie udało, ale moim oczom nagle ukazała się maska w sześciokąty. W sklepie funkcjonowała wprawdzie jako silikonowy wkład do zlewu, ale co oni tam wiedzą.
Od razu po przyjściu do domu zaczęłam wszystko ozdabiać sześciokątami, a gdy już przekonałam się, że efekt jest świetny, przystąpiłam do robienia LO.






Myślę, że podobne cuda dostać można w każdym sklepie z artykułami gospodarstwa domowego. Być może także w innych kształtach.
Jeśli postanowicie wykorzystać ten pomysł, koniecznie podzielcie się z nami  efektami. Zapraszamy do naszej flickrowej galerii.